Development z Zapomnianej Strony

..:: Paweł Hofman .NET Portal ::..

Stało się i znów jest problem. Jednego dnia zamykamy sprawny komputer, drugiego okazuje się, że zamiast włączać się jak zawsze (powiedzmy, że bez większych problemów) nasz Windows 7 ciągle się restartuje, uruchamia tryb odzyskiwania systemu lub testuje pamięć. Objawy o tyle dziwne, że wzięły się znikąd (tzw. efekt skraplania się z powietrza), a Windows wygląda, jakby chciał działać, a jednak nie mógł. Widać bowiem i animowane logo ‘okienek’ i pasek postępu, a nagle wyskakuje dialog odzyskiwania systemu i poszukiwania zaistniałego problemu.

Poczekawszy, aż proces odzyskiwania się zakończy (co u mnie niekiedy trwało i 10 minut), z logów dowiedziałem się, że wszystko jest OK, że przeprowadzono 1000 razy próbę ratunku i że mogę wysłać wieści do Redmont. Dopiero na samym końcu widniał napis w stylu:

Plik sterownika “C:\WINDOWS\system32\drivers\sptd.sys” jest uszkodzony.

Jakiekolwiek próby automatycznego odtworzenia tego pliku się nie udawały. Windows też nie próbował pominąć tego sterownika przy starcie i po prostu uruchamiać się dalej, tkwiąc w martwym punkcie po kolejnym restarcie. Wykonane testy pamięci nie zwróciły żadnego błędu. Wyjście awaryjne w postaci cofnięcia się do jednego z Punktów Odtwarzania Systemu, również się nie powiodło. Niby komunikat przed ich wykonaniem informował, że nie można przerwać tego procesu, ale gdzieś w środku wyskakiwał błąd z magiczną wartością 0x8xxx…

Na szczęście naciśnięcie F8 przy uruchamianiu komputera na płytach Asusa wyświetla menu z listą dysków twardych. Mogłem uruchomić dzięki temu inny z moich systemów operacyjnych i próbować szukać rozwiązania. W tym samym czasie skanowanie powierzchni partycji z systemem Windows 7 nie wykazało najmniejszego problemu. Sprzęt sprawny, komputer dzień wcześniej działał, to o co chodzi? Ano o to, że sterownik sptd.sys to: SCSI Pass Through Direct, czyli jeden z wielu sterowników dostępu do danych przestał działać! Jest on używany między innymi przez Daemon-Tools do świadczenia swoich usług i potwierdzania swojej ‘fizyczności’. No ale Daemony miałem zainstalowane od miesięcy i wszystko działało…ot złośliwość losu… Zmiana nazwy pliku ISO, który był włożony do wirtualnej stacji oczywiście też nie poprawiła sytuacji i system się nadal nie uruchamiał.

Rozwiązanie:

  1. Po zakończonej próbie automatycznego odzyskiwania, wybieramy ‘zaawansowane’ opcje (widoczne jako niebieski odnośnik na dole głównego okna programu).
  2. Wpisujemy login i hasło dla administratora komputera.
  3. Uruchamiamy terminal (potocznie znany tryb MS-DOS lub konsolą), w którym nawigujemy do katalogu system32/drivers i zmieniamy nazwę pliku sptd.sys, na jakąkolwiek inną (odsyłam do pomocy poleceń: cd, cp, del).
  4. Uruchamiamy komputer ponownie i tym razem uruchomi się bez najmniejszego problemu. Wszystko będzie działać prócz wirtualnej stacji DVD.
  5. Ze strony autorów sterownika SPTD (www.duplexsecure.com) pobieramy najnowszą wersję, którą dzisiaj jest v1.69 i instalujemy.
  6. Koniec. Wszystko wraca do normy.


Zadanie na dzisiaj: instalacja programu MediaGo na komputerze z systemem Windows XP SP3 PL, a dokładniej – próba instalacji pomimo błędu:

Installing Microsoft Windows Imaging Component
One or more features could not be installed. The installation has been stopped.
Click Cancel to exit.


Installing Microsoft Windows Imaging Component

Okazuje się, że Sony Ericsson przy pisaniu tego instalatora dał plamę na całej linii. Niezależnie od tego, co byśmy robili, instalacja zakończy się błędem w najmniej oczekiwanym momencie – podczas aktualizacji komponentu Windows Imaging. Można go również bezpośrednio pobrać tutaj i spróbować aktualizować samodzielnie.

Przy własnoręcznej próbie instalacji tego komponentu dowiemy się w końcu, gdzie tkwi błąd. Otóż w systemie jest już zainstalowana nowsza wersja (dokładniej, to o jakieś dwa lata) i jej nadpisanie nie jest dopuszczalne. Aby obejść ten problem należy wykonać trzy proste kroki:

  1. założyć nowy folder i przenieść do niego następujące pliki z katalogu C:\Windows\System32:

    windowscodecs.dll
    windowscodecsext.dll
    photometadatahandler.dll
    WMPhoto.dll
  2. ponownie uruchamiamy instalator MediaGo (tym razem wszystko się powiedzie)


    Installing MediaGo
  3. przywracamy przeniesione pliki w kroku (1) na ich właściwe miejsce w C:\Windows\System32, nadpisując te, które wgrał tam instalator.

Odtąd możemy cieszyć się naszą aplikacją i kopiować zdjęcia oraz wideo na telefon.



Program KeePass Password Safe ma tę niefortunną dla języka polskiego uciążliwość, iż domyślnie przechwytuje on wszystkie naciśnięcia klawisza ‘Ctrl+Alt+A’ (kilku innych również) w całym systemie i wykorzystuje do swoich akcji. Powoduje to niemożność  napisania literki ‘ą’ w jakiejkolwiek aplikacji.

Na szczęście da się to zmienić poprzez: Narzędzia –> Opcje –> Zaawansowane –> tutaj przycisk Auto-Type na dole ekranu. Wybieramy mniej uciążliwy skrót i po sprawie!



Autor

Paweł Hofman [CodeTitans]

ASP.NET
C/C++, C#, Objective-C
SQL

License and Disclaimer

Moje Gry i Aplikacje

Zobacz mnie na GoldenLine

Zobacz mnie na LinkedIn
Supported by Polish SQL Server User Group (PLSSUG)

Supported by WrocNet.org

Zine.net.pl

Wpisy

Projekty

Moje projekty open-source:

Sign in